Włosi żądają przeprosin od Ryanair

Włosi żądają przeprosin od Ryanair

Przedstawiciele władz w regionie Apulia (południe Włoch) zażądali przeprosin od linii Ryanair za niegodne - w ich mniemaniu - powitanie pasażerów na pokładzie samolotu lecącego do Bari.


"Witamy na pokładzie samolotu lecącego do Bari, miasta mafii i świętego Mikołaja" - miał brzmieć tekst, który wypowiedziała jedna ze stewardes w rejsie do włoskiego miasta. Włosi obecni w samolocie byli oburzeni i to oni poinformowali władze regionu i media o zaistniałej sytuacji.


Słowa stewardesy są nawiązaniem do działającej w Apulii mafii Sacra Corona Unita, czwartej pod względem wielkości włoskiej organizacji przestępczej. Ponadto w bazylice w Bari pochowane są relikwie świętego Mikołaja, stąd to połączenie w kreatywnym powitaniu. W całych Włoszech wybuchł medialny skandal prezentowany na czołówkach gazet.


Włochów najbardziej poirytował fakt przedstawiania kraju i narodu w świetle stereotypów, zwłaszcza w odniesieniu do mafii. Władze regionu Apulia wystosowały list do szefostwa Ryanair z kategorycznym żądaniem przeprosin. Burmistrz Bari powiedział, że oczekuje także wyciągnięcia konsekwencji wobec stewardesy, która dopuściła się "głupoty i wybryku świadczącego o fatalnym poczuciu smaku niegodnych tak wielkiej firmy".


Ryanair i poczucie smaku? Ewidentnie Michael O'Leary zbyt rzadko organizuje konferencje prasowe i eventy na włoskiej ziemi. Z drugiej strony Włosi wytykający innym wyżej wymieniane przywary także "podpadają" pod groteskę. Jakiej narodowości była "pozbawiona poczucia smaku" stewardesa - nie wiemy. Ufamy, że innej narodowości, niż włoskiej i rozdmuchujące skandal włoskie media wcześniej to sprawdziły.


Foto: Wikipedia

Udostępnij

SKOMENTUJ

kod

KOMENTARZE

Brak komentarzy – bądź pierwszy i wyraź swoją opinię.