ATR tuż po starcie spadł do rzeki [FILM]

ATR tuż po starcie spadł do rzeki [FILM]

Samolot ATR linii Trans Asia z blisko 60 osobami na pokładzie runął do rzeki w Tajpej na Tajwanie. Do katastrofy doszło wkrótce po starcie maszyny. Uratowano około 30 osób, reszta jest poszukiwana. Większość pasażerów to Chińczycy. 


Samolot, spadając, zahaczył o wiadukt, a także o taksówkę - ranny został kierowca. Na autostradzie przebiegającej równolegle do rzeki leżą drobne szczątki samolotu. Wciąż trwa akcja ratunkowa i już wiadomo, że zginęło przynajmniej 13 osób, choć pierwsze, sprzeczne wobec siebie doniesienia, mówiły o liczbie ofiar od 1 do 9. Na razie nie ma komentarza przewoźnika.
 
Turbośmigłowy ATR 72-600 wystartował z lotniska Tajpej Songshan o godz. 10.45 czasu lokalnego (3:45 czasu polskiego) i leciał na archipelag Kinmen. Łącznąść z samolotem utracono już dwie minuty od startu.
 
Trans Asia to trzeci największy tajwański przewoźnik lotniczy.


Aktualizacja - 9:35

Dyrektor tajwańskich linii TransAsia przeprosił za katastrofę i przekazał "głębokie wyrazy współczucia" załodze, pasażerom i ich rodzinom. Przyczyny katastrofy są wciąż ustalane. Najprawdopodobniej - jak podaje agencja Kyodo - maszyna straciła prędkość i siłę nośną tuż po starcie z lotniska. ATR 72-600, który uległ katastrofie, był niemalże nowym samolotem, w służbie od niespełna roku - pierwszy rejs maszyna wykonała w marcu ubiegłego roku.
 
Aktualizacja - 12:15
 
Najnowsze informacje mówią już o co najmniej 16 ofiarach śmiertelnych. Odnaleziono już także rejestratory parametrów lotu i nagrań z kokpitu, tak zwane "czarne skrzynki". Tuż przed upadkiem maszyny piloci w ostatnim kontakcie z wieżą krzyczeli "mayday, mayday, mayday", co jest zgodne z procedurą nagłego zagrożenia. Jedna ze wstępnych hipotez mówi o możliwości przerwania dostawy paliwa do silnika lub awarii silnika spowodowanej zakłóceniem procesu spalania paliwa. Mimo to wręcz niemożliwym jest, by doszło do awarii systemu dostarczającego paliwa do obu silników jednocześnie.
 
Ratownicy informują, że uratowano przynajmniej 28 osób, kilkanaście wciąż jest poszukiwanych a ich los nie jest znany.
 
Aktualizacja - 13:20
 
Według najnowszych i ustaleń po odsłuchaniu nagrań korepsondencji załogi z kontrolerami ruchu lotniczego pilot ATRa zgłosił pożar silnika. Zwiększa się także liczba ofiar: służby informują już o co najmniej 23 osobach, które zginęły.
 

Udostępnij

SKOMENTUJ

kod

KOMENTARZE

  • Gość Aeronews.pl
    Gość Aeronews.pl
    dodano: 04.02.2015

    Czytałam właśnie ostatnio raport o najniebezpieczniejszych liniach na świecie, Trans Asia także była w tym niechlubnym rankingu.