Rozmowa z T.Moraczewskim - PL Bydgoszcz

Rozmowa z T.Moraczewskim - PL Bydgoszcz

Port Lotniczy Bydgoszcz – jedyne lotnisko w województwie kujawsko–pomorskim. Jak wygląda obecna sytuacja na lotnisku i jakie działania prowadzone są w celu polepszenia jakości obsługi pasażerów? Z Prezesem Portu Tomaszem Moraczewskim rozmawia Maciej Wojewoda.


Wizz Air uruchomi 2 połączenia ze Szczecina. Dlaczego nie udało się sprowadzić przewoźnika do Bydgoszczy?


Nasze rozmowy z Wizz Air są kontynuowane, więc na tę chwilę nie można mówić jeszcze o tym, że coś się udało bądź nie.

Od czerwca będziemy mogli polecieć (licząc połączenia regularne i czarterowe) do 20 miast w Europie i Afryce. Jakie rozwiązania logistyczne zostaną zastosowane przy wzmożonym ruchu w porcie?


Już latem 2012 roku ze względu na intensywny rozwój połączeń czarterowych w niektóre dni konieczne było uruchamianie drogi kołowania Echo, w 2013 roku będzie to jeszcze powszechniejsze. Uruchomienie drogi kołowania zwiększyło znacząco przepustowość Portu. Obecnie samoloty, które lądują w BZG, kołują drogą kołowania do płyt postojowych, nie blokując drogi startowej samolotom, które są gotowe do startu lub czekają w kolejce do lądowania.
Ponadto mamy rozpoczęte procedury zakupu niezbędnego sprzętu handlingowego, który jest ważnym elementem sprawnej obsługi pasażera.


W trosce o komfort podróżnych na sezon letni, zwiększymy powierzchnię odlotów o gate 3, przez co zmianie ulegnie także technologia odprawy pasażera, który najpierw przechodzić będzie kontrolę bezpieczeństwa, a dopiero później przed wejściem do gate’u pasażerowie Schengen i Non Schengen będą separowani.

O planach uruchomienia połączeń z Bydgoszczy przez SAS i Lufthansę mówi się już od kilku lat. Na jakim etapie są obecnie prowadzone rozmowy z tymi przewoźnikami i jakie są szanse na ich powodzenie?


Przewoźnicy tradycyjni, jak SAS czy Lufthansa, decyzje o uruchomieniu połączeń podejmują bardzo odpowiedzialnie, po dokładnej analizie potencjału regionu i lotniska. Pozostajemy w stałym kontakcie z tymi przewoźnikami, dostarczamy im dane, jak również wyniki badań prowadzonych przez lotnisko. Należy jednak zrozumieć, że takie negocjacje trwają długo, często efekty rozmów pojawiają się po kilku latach.

Ryanair oferuje z Bydgoszczy najdroższe bilety na swoje połączenia w porównaniu z pozostałymi lotniskami w Polsce, przez co coraz więcej bydgoszczan wybiera lotnisko w Modlinie. Czy nie obawia się Pan, że Bydgoszcz przegra w walce z Modlinem?


Porty lotnicze działają w otoczeniu konkurencyjnym, muszą zabiegać o pasażera. Na pewno czujemy na plecach oddech konkurencji ze strony innych portów, dlatego w tych obszarach, które są po stronie lotniska, dajemy jak najkorzystniejsze warunki. Kwestia taryf leży jednak po stronie przewoźnika. Co do Modlina, to tę konkurencję zauważamy po obłożeniu na lotach do Dublina, na których notujemy spadek liczby podróżnych w porównaniu do lat poprzednich.

Samoloty linii Sprint Air, które obsługują połączenie do Warszawy dla LOT-u latają pełne. Dlaczego polski przewoźnik nie chce zwiększyć częstotliwości lotów na tej trasie?


Doprowadziliśmy wspólnie z PLL LOT do sytuacji, że wypełnienie samolotów na trasie Bydgoszcz-Warszawa-Bydgoszcz jest bardzo zadowalające, są dni, kiedy brakuje już wolnych miejsc w samolocie. Dostrzegamy, że kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie trzeciej rotacji lub podstawienie większej maszyny, ale to przewoźnik powinien określić swoje plany…

Czy w naszym regionie prowadzone są badania potencjału i zapotrzebowania na konkretne połączenia z Bydgoszczy?


Tak, takie badania są prowadzone od dłuższego czasu. Port prowadzi własne analizy, jak również zleca wykonywanie szczegółowych badań, które później wykorzystywane są na nasze potrzeby oraz na potrzeby przewoźników. Dane z prowadzonych przez nas badań są prowadzone m.in. w celu określenia skuteczności działań marketingowych oraz dobrania odpowiednich narzędzi w kolejnych kampaniach reklamowych Portu.

Bydgoszczanie prowadzą w internecie akcję „Chcemy Wizz Air w Bydgoszczy”. Dołączyło do niej już ponad 1350 osób. Myśli Pan, że takie działania mogą pomóc w jakikolwiek sposób w negocjacjach z przewoźnikiem?
 

Na pewno nie zaszkodzą, ale o to, w jakim stopniu pomagają w negocjacjach, należałoby jednak zapytać przewoźników. Dostrzegamy to, że mieszkańcy naszego Regionu interesują się lotniskiem, dlatego każda tego typu akcja jest warta wsparcia.

Wykorzystanie środków, przyznanych na rozbudowę Portu Lotniczego, sięga poziomu 10-12%. Ma Pan jakieś plany dotyczące próby całkowitego wykorzystania tych środków, nie posiadając pozytywnej decyzji środowiskowej?


Do tej pory ze środków z Regionalnego Programu Operacyjnego wykorzystane zostało około 10%, jednak dofinansowanie do remontu drogi startowej spowoduje podwyższenie wykorzystania funduszy europejskich do około 17%, a jest to pierwsza z dużych inwestycji w części infrastrukturalnej lotniska. Przed nami rok bardzo kosztochłonnych inwestycji, których realizacja spowoduje wysoki wzrost wykorzystania środków unijnych.

Na koniec. Jakie ma Pan plany względem lotniska na 2013 rok? Będą niespodzianki?
 

W branży lotniczej rezultaty pracy włożonej w rozwój lotniska widoczne są po czasie. Rok 2012, dzięki wykonanej przez nas organicznej pracy, był pierwszym rokiem, gdzie widoczne były jej efekty. Mam nadzieję, że rok 2013 będzie kolejnym…


Rozmawiał Maciej Wojewoda. Wywiad pochodzi z serwisu LatajacaBydgoszcz.pl
 

SKOMENTUJ

kod

KOMENTARZE

Brak komentarzy – bądź pierwszy i wyraź swoją opinię.