787 LOT za kilka miesięcy

787 LOT za kilka miesięcy

Do lata, a może nawet do jesieni uziemione mają być Boeingi 787. LOT tymczasem przedłużył umowy na użytkowane obecnie Boeingi 767. Podobno na bardzo niekorzystnych dla siebie warunkach.


Przewoźnik był przyparty do swoistego muru - umowy na stare samoloty kończyły się w marcu i kwietniu, w czasie, gdy w Warszawie miało być już 5 Dreamlinerów.
 

Tomasz Balcerzak, członek zarządu ds. operacyjnych i dzisiejszy gość TVN24 mówił, że pasażerowie LOTu będą musieli jeszcze poczekać na powrót Boeingów 787 na siatkę. Stwierdził, że na sezon letni będą mogi rezerwować bilety na loty. Jednak sezon letni, który miał na myśli przedstawiciel LOTu to okres bliższy wakacji, niż marca (kiedy "lotniczy sezon letni" startuje).
 

Z informacji, do jakich dotarł portal tvn24.pl wynika, że raporty Boeinga spływające do LOTu ws. uziemienia Boeingów są bardzo niepokojące. Polski przewoźnik rozważa dwa scenariusze. Pierwszy, optymistyczny, zakłada sprowadzenie uziemionego w Chicago Boeinga na początku kwietnia. Nie oznacza to, że samolot od razu zacznie latać na połączeniach polskich linii. Proces zastępowania nowymi samolotami tych starych rozpocznie się niejako od nowa i potrwa około trzech miesięcy. Dlatego nawet jeżeli rzeczywiście Dreamlinery w Warszawie zaczną się pojawiać wiosną, na siatkę "wejdą" najwcześniej w wakacje lub tuż przed.
 

Jest jednak także wariant mniej optymistyczny - Boeingi 787 mogą zacząć latać regularnie dopiero jesienią. - Potwierdzam, że ten wariant także wydaje się wysoce prawdopodobny i jesteśmy na to przygotowani - powiedział na antenie TVN24 Tomasz Balcerzak z LOT.

Balcerzak odniósł się także do trwających właśnie w USA lotów testowych Boeingów 787. - Kiedy zakończą się ich testy w locie, zostaną zainstalowane specjalne czujniki i obudowy, które odizolują je od środowiska zewnętrznego, by z wyprzedzeniem wiedzieć o możliwości pojawienia się problemów. Japończycy wyprodukują udoskonalone akumulatory w ciągu kilku tygodni. W pierwszej kolejności będą montowane w modelach, które już zostały oddane – tłumaczył.
 

Cała sytuacja będzie bardzo kosztowna dla LOTu, który i tak jest w trudnej pod ekonomicznym względem sytuacji. Portal tvn24.pl ujawnia informacje, że leasingodawca Boeingów 767 postawił polską linię pod ścianą i zaoferował bardzo niekorzystne dla spółki warunki finansowe. Portal donosi, że początkowo zażądano dwukrotnie wyższej raty za wysłużone samoloty, niż dotychczas. Do negocjacji LOTu z leasingodawcą włączył się Boeing i oczekiwania dostawcy samolotów nieco się obniżyły. - Najprawdopodobniej uda się wynegocjować, by wszystkie cztery raty były niższe od tych, które płaciliśmy do tej pory - ujawnia Tomasz Balcerzak.

Gdzie leży zatem problem? Właściciele oczekują leasingu nie krótszego, niż 6 miesięcy. – Jeśli dreamlinery wrócą wcześniej, niż się spodziewamy, to będzie bardzo dobrze. Ale w obecnej sytuacji, aby funkcjonować, nie mogliśmy uwzględnić tych maszyn nawet na letniej siatce połączeń – przyznaje Balcerzak.

Udostępnij

SKOMENTUJ

kod

KOMENTARZE

Brak komentarzy – bądź pierwszy i wyraź swoją opinię.